Dobry puder: Rimmel Stay Matte
09:00W swojej "karierze" makijażowej testowałam już trochę pudrów matujących, ze względu na moją mieszaną cerę, która ma skłonności do świecenia się. Zwykle pudry te były po prostu: OK. Nigdy żadnym nie byłam zachwycona. W przypadku Rimmel Stay Matte wcale nie jest szczególnie inaczej, ale jest to jak na razie jeden z lepszych pudrów i dopóki nie znajdę lepszego, zostanę przy tym.
Opakowanie mieści 14 g produktu, jest dość spore, co mi odpowiada, bo pudry kończą mi się szybko. Wieczko na prosty design, jest przezroczyste, przez co dobrze widzimy kolor podczas zakupu. Opakowanie się nie otwiera, nie niszczy, choć wydaje się cienkie. Co prawda puder ten (odpukać) jeszcze nigdy mi nie spadł, bo obawiam się, że po takim zdarzeniu mógłby się roztrzaskać.
Puder pachnie ładnie, jest to zapach takiego typowego pudru, na pewno wiecie o co mi chodzi, troszkę jak babcine kosmetyki, ale nie jest zbyt intensywny. Wiem, że niektórym bardzo się podoba, a inne dziewczyny narzekają.
Gama kolorystyczna jest duża, każdy znajdzie coś dla siebie, nawet bladolice będą zadowolone, gwarantuję. Ja używam koloru 001 Transparent, ale nie jest to puder transparentny, a po prostu jasny, neutralny odcień, nie wpadający z różowe tony.
Puder nakładam gąbeczką. Nie tworzy efektu maski, ładnie dopasowuje się do podkładu, wyrównuje koloryt, jeśli podkład jest ciut za ciemny. Wygląda naturalnie, jeśli nie przesadzimy z ilością. Nie ciemnieje na twarzy, nie robi się pomarańczowy. Nakładany samodzielnie nie kryje.
Najważniejsze pytanie: Czy matuje? Tak, ale nie spodziewajcie się cudów. Daje radę parę godzin, potem zaczyna się lekko świecić, ścierać i wymaga poprawki. Wiadomo, że przy 40 - stopniowych upałach jest gorzej i żaden kosmetyk nie daje rady.
Plusem jest to, że u mnie nie powoduje zapychania porów ani reakcji alergicznych.
Jeśli chodzi o wydajność, to wspomniałam już wcześniej, że mi pudry zużywam szybko, ale na dwa miesiące z kawałkiem go wystarcza.
W Rossmannie kosztuje on 25,99 zł w cenie regularnej. Ja swoje wszystkie trzy opakowania, które do tej pory zużyłam kupiłam na jakichś promocjach, czy to w rossmannie, czy w naturze, więc polecam na niego polować w dobrej cenie, za kilkanaście złotych.
Dajcie znać, czy go znacie i jakie macie co do niego odczucia. :)



20 komentarze
Nie znam go, rzadko stosuję pudry.
OdpowiedzUsuńja raczej muszę..
UsuńMam go, ale używam jedynie od czasu do czasu ;) W moim bez upadku pękła pokrywka ;)
OdpowiedzUsuńno niestety w tej kwestii jest średnio z tą trwałością opakowania
UsuńZnam i lubię :)
OdpowiedzUsuńJa polubiłam się ostatnio z transparentnymi pudrami, ale ten też zamierzam wypróbować :)
OdpowiedzUsuńa ja dopiero zamierzam wypróbować transparentne :)
UsuńJa nie przywiązuję uwagi do pudrów, teraz mam z NYC wcześniej z Sensique :D
OdpowiedzUsuńdla mnie ważne, żeby jakoś matowił twarz na te parę godzin
UsuńMam ten puder i używam go od dłuższego czasu. Moja sucha cera nie potrzebuje mocnego pudrowania i jak dla mnie efekt jest po nim zadowalający przez cały dzień :)
OdpowiedzUsuńno to bardzo dobrze :)
UsuńSłyszałam o nim wiele dobrego :)
OdpowiedzUsuńUzywałam go kiedyś ;) jest całkiem ok.
OdpowiedzUsuńNie miałam go :)
OdpowiedzUsuńrzadko używam pudru :)
OdpowiedzUsuńNie miałam, ale chyba nie skuszę się;)
OdpowiedzUsuńJestem Twoją imienniczką, ale ja wolę formę Ada :P Co do pudru to lubię go, ale nie jest dla mnie jakiś mega super, a dodatkowo nie odpowiada mi jego opakowanie.
OdpowiedzUsuńja na co dzień też używam tej formy, ale bardzo lubię formę Adrianna :D pozdrawiam :*
Usuńa ja polecam puder z catrice, który zalazł się u mnie w lipcowych ulubieńcach, póki co lepszego nie znalazłam :)
OdpowiedzUsuńwww.kiinsza.blogspot.com
Miałam kiedyś ochotę kupić ten puder i być może w końcu się na niego skusze :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za każdy komentarz, to dla mnie duża motywacja, a także szansa na poznanie nowych blogów, chętnie Was odwiedzam. :)