Hean slim no limit Peeling do ciała owocowe spa
09:00
Jakiś czas temu w zakupach pokazywałam Wam peeling i jako, że nie było to moje pierwsze opakowanie, to sobie go chwaliłam, gdyż jest to dobry kosmetyk pod wieloma względami. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o niedrogim, ciekawie pachnącym peelingu, to zapraszam dalej.

Jest to peeling polskiej firmy Hean o zapachu jagody acai i wiśni japońskiej, który ma według producenta oczyszczać i ujędrniać naszą skórę.
Peeling zamknięty jest w miękkiej tubce, otwiera i zamyka się bez problemów, możemy łatwo wydobyć produkt. Przezroczysty kolor opakowania umożliwia kontrolowanie pozostałej ilości.
Euterpe Oleracea Fruit Extract, czyli ekstrakt z jagód acai nie jest za wysoko w składzie, ale jest to bomba odżywcza dla naszej skóry. Dalej jest ekstrakt z wiśni japońskiej. Pod koniec znajdziemy także pantenol i olej jojoba.
Konsystencja jest średnia, nie za rzadka, nie leje się, ale nie jest też bardzo gęsta. Drobinki peelingujące nie są duże, ale jest ich wystarczająca ilość. Peeling ściera całkiem dobrze, nie podrażniając ani nie drapiąc skóry. Nie jest to typowy zdzierak, ale nie jest to peeling myjący, nie pieni się, co dla mnie jest plusem, ponieważ używam go tylko do ścierania naskórka. Dobrze oczyszcza skórę, wygładza, ale nie tak bardzo, jak bym sobie tego życzyła. Nie nawilża szczególnie, konieczny jest balsam, który skóra fajnie "pije", a po takim zestawie skóra jest dość elastyczna i miła w dotyku.
Ujędrnienia raczej nie zauważyłam, ale mam 19 lat, więc za bardzo się nie wypowiem.
Zapach moim zdaniem jest całkiem fajny, na pewno związany z wymienionymi owocami, ale po dłuższym zastanowieniu i wąchaniu może się skojarzyć ze sfermenowanymi owocami. Taką opinię przeczytałam na wizażu i dopiero zaczęłam bardziej wczuwać się w ten zapach. Coś w tym musi być, ale podczas prysznica, czy kąpieli nie jest to tak intensywny zapach, żeby przeszkadzał. Mi się podoba.
Jeśli chodzi o wydajność to jest zwyczajna, przeciętna. Nie znika szybko, ale żeby dobrze zetrzeć naskórek z całego ciała potrzebna jest mi spora ilość produktu.

Kosztuje on 9,99 zł w Rossmannie, czasem przeceniony jest na 7,99 zł, ale ja swoje obydwa opakowania zakupiłam w promocji w Naturze za jakieś 5 - 6 zł za 200 ml i wtedy jest to całkiem opłacalne. Obecnie została mi jakaś jedna trzecia opakowania i po jej zużyciu zrobię sobie od niego przerwę i pewnie zakupię Tutti Frutti, ponieważ też bardzo go lubię i chyba nawet jest lepszy od tego (choć nienawidzę tych buteleczek!).
Używałyście go kiedyś? Jacy są Wasi faworyci wśród peelingów?


22 komentarze
często wracam do peelingów z Joanny, tego nie znam.. fajnie wygląda :)
OdpowiedzUsuńJa się nie skuszę bo nie przepadam za zapachem jagód acai :/ dobrze że u Ciebie świetnie się sprawdza :)
OdpowiedzUsuńNie znam tego peelingu,ale wygląda ciekawie. Mój ulubiony to pinacolada Perfecty :)
OdpowiedzUsuńZastanawia mnie trochę ten zapach? hmmm, musiałabym go poznać czy mi również by nie przeszkadzał.
OdpowiedzUsuńPowąchaj sobie w drogerii z ciekawości, bo różnie to może być :D
UsuńNie ma to jak fajny produkt w niskiej cenie :D
OdpowiedzUsuńNie lubię intensywnych zapachów w kosmetykach, ale z tym pewnie bym się polubiła ;)
OdpowiedzUsuńNie wiem czemu, ale dla mnie peeling musi nieźle drapać, heh, chyba muszę kupić papier ścierny haha ;)
OdpowiedzUsuńAle zaciekawiłaś mnie nim, no i pewnie jak zobaczę obniżkę, to skusze sie na niego ;)
Buziaki ;*
Wiem o co chodzi, czasem też potrzebuję mocnego zdzierania, ale to raz na jakiś czas
UsuńJa to zachwycona jestem jego kolorem. :D Przepiekny! No i dobrze, że się nie pieni :)
OdpowiedzUsuńJaki ma piękny kolor;)
OdpowiedzUsuńNie za często stosuję peelingi, bo nie przepadam za nimi :)
OdpowiedzUsuńjulia-kowalska.blogspot.com ♥
Nie znam tego peelingu, ale z chęcia się na niego skuszę, cena przyciąga, kolor tego peelingu jest świetny!! I to, że jest owocowy, to dla mnie duuuuży plus! <3
OdpowiedzUsuńWygląda przyzwoicie, jak wykończę zapasy Tutti Frutti rozejrzę się za nim :)
OdpowiedzUsuńuzywam z tej firmy tego drugiego w zielonym opakowaniu,limonkowego i go uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńhttp://exality.pl/
Też go chciałam spróbować, ale zapach mi nie podszedł
UsuńNie miałam jeszcze :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że trzeba używać balsamu po - ja zdecydowanie wolę takie peelingi które już dają fajne poczucie nawilżenia
OdpowiedzUsuńNigdy go nie używałam ;) Na razie moimi faworytami wśród peelingów są te cukrowe marki Organique :)
OdpowiedzUsuńCudowny jest mialam i polecam!:)
OdpowiedzUsuńKlikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;)
Ma piękny kolor, choć zapach sfermentowanych owoców nie zachęca. :) Moim faworytem jest kawowy peeling, nie będę oryginalna. :)
OdpowiedzUsuńa ja mimo, że kocham kawę, to w kosmetykach ten zapach mi zupełnie nie odpowiada :D
UsuńDziękuję za każdy komentarz, to dla mnie duża motywacja, a także szansa na poznanie nowych blogów, chętnie Was odwiedzam. :)